Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.
To jedno z pytań, które wraca praktycznie podczas każdej naszej wyprawy rowerowej: „Dlaczego tak trudno wysiedzieć na rowerze?”
Jeśli już po kilkunastu lub kilkudziesięciu kilometrach zaczynasz wiercić się na siodle i szukać wygodniejszej pozycji, problem najczęściej nie leży w Twojej wytrzymałości. W wielu przypadkach winowajcą jest źle dobrane siodełko lub nieprawidłowa pozycja na rowerze.
Na rynku dostępnych są setki modeli siodełek. Różnią się nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim konstrukcją i przeznaczeniem.
Nie każde siodełko sprawdzi się w każdym rowerze. Inny model będzie odpowiedni do roweru szosowego, inny do górskiego, a jeszcze inny do miejskiego czy trekkingowego. Wynika to przede wszystkim z pozycji, jaką zajmujemy podczas jazdy.
To jeden z najważniejszych parametrów. Siodełko powinno być dopasowane do rozstawu guzowatości kulszowych, czyli kości, na których siedzimy. Źle dobrana szerokość sprawia, że ciężar ciała rozkłada się nieprawidłowo, co szybko prowadzi do dyskomfortu i bólu.
Do wyboru są klasyczne, dłuższe siodła, które pozwalają zmieniać pozycję podczas jazdy, oraz coraz popularniejsze modele z krótkim nosem.
Wbrew pozorom bardziej miękkie siodełko nie zawsze oznacza większy komfort.
W rowerach sportowych stosuje się twardsze modele z niewielką ilością pianki. Z kolei w rowerach rekreacyjnych producenci stosują znacznie grubsze wypełnienie. Odpowiednia twardość zależy od pozycji na rowerze, czasu jazdy oraz indywidualnych preferencji.
Początkowo wycięcia w siodełkach projektowano głównie z myślą o mężczyznach, aby zmniejszyć nacisk na okolice intymne. Z czasem rozwiązanie to zaczęto stosować również w siodełkach damskich, ponieważ poprawia komfort jazdy także u kobiet.
O tym, jak dobrać odpowiednie siodełko, rozmawialiśmy z Jakubem Muriasem, byłym zawodowym kolarzem, a dziś bikefitterem. Zapytaliśmy go, od czego warto zacząć i czy da się dobrać idealne siodełko bez profesjonalnego badania.
Jak sam mówi:
„Najdokładniejszą formą doboru siodła, będzie dobór siodła za pomocą maty tensometrycznej.”
Na czym polega taki pomiar?
„Pomiar ten polega na sprawdzeniu pozycji rowerzysty na rowerze, pomiarze guzów kulszowych i na podstawie maty tensometrycznej dobieramy siodło. Mata nam pokazuje punkty nacisku, dosiad, stabilność i podparcie., czyli bardzo dokładnie pokazuje jak dana osoba siedzi i czy nie pojawiają się jakieś dyskomforty”.
Jak wyjaśnia ekspert, bez wykorzystania maty tensometrycznej dobór odpowiedniego modelu jest znacznie trudniejszy.
Bez maty jest to dosyć ciężkie by pomóc w doborze siodła bo nie dysponujemy tak wieloma informacjami. Wtedy taki dobór jest trochę robiony na „czuja”. Siodło o danej szerokości może mieć kilka różnych profili. Trudno jest wtedy stwierdzić, które z nich byłoby najbardziej optymalne.
Podstawowy pomiar można wykonać również w domu.
Jakub Murias wyjaśnia:
„Pomiaru można dokonać domowym sposobie siadając na tekturce lub folii aluminiowej i zmierzyć szerokość pomiędzy guzami. W studiach bikefittingów są odpowiednie płytki, siedziska na których odbijają się punkty nacisku podczas siedzenia.”

To pytanie bardzo często zadają początkujący rowerzyści. Odpowiedź może jednak zaskoczyć.
Zdaniem Jakuba Muriasa nakładka powinna być ostatecznością, a nie pierwszym rozwiązaniem problemu.
„Myślę, że na początku warto jest spróbować poszukać odpowiedniego siodła, bo często udaje się wyeliminować daną nakładkę i jest ona zbędna. Należy pamiętać, że nakładka to jest dodatkowy element, który się będzie przemieszczał na siodle, pracował i też nie do końca będzie dobrze wpływał na komfort jazdy. W skrajnych przypadkach, kiedy pozycja jest zoptymalizowana, różne siodła były już kilkukrotnie testowane i nadal jest problem, to można rozważyć montaż nakładki. Reasumując, na początku bym starał się stwierdzić czy pozycja na rowerze jest dobra, następnie poszukałbym na rynku odpowiedniego siodła i dopiero na samym końcu dobrałbym nakładkę."
Podczas profesjonalnego bikefittingu pierwszym krokiem jest zmierzenie rozstawu guzowatości kulszowych. Na tej podstawie wybiera się kilka modeli siodeł o odpowiedniej szerokości, które następnie testuje się z wykorzystaniem maty tensometrycznej.
Na zdjęciu poniżej po lewej stronie widać rozkład nacisku na dotychczasowym siodle. Po prawej stronie znajduje się wynik po zmianie siodełka i niewielkiej korekcie pozycji. Wyraźnie widać, że nacisk rozkłada się znacznie bardziej równomiernie, co przekłada się na większy komfort jazdy.

Nawet najlepiej dobrane siodełko i wysokiej jakości spodenki rowerowe nie gwarantują pełnego komfortu podczas wielogodzinnej jazdy, szczególnie w upalne dni. Pot, wilgoć i ciągły kontakt z siodełkiem mogą powodować podrażnienia i otarcia.
Dlatego warto sięgnąć po krem przeciw otarciom. Na rynku dostępnych jest wiele produktów: od kremów do codziennych treningów, przez preparaty stworzone z myślą o długodystansowych wyprawach, po produkty dedykowane kobietom. Dobrze dobrany krem może znacząco poprawić komfort jazdy, zwłaszcza podczas wielodniowych wyjazdów.

Jeżeli po każdej dłuższej jeździe trudno Ci wysiedzieć na rowerze, nie zakładaj od razu, że „tak po prostu musi być”. Bardzo często problem można rozwiązać dzięki odpowiednio dobranemu siodełku oraz właściwej pozycji na rowerze.
Jeśli regularnie pokonujesz dłuższe dystanse lub planujesz kilkudniowe wyprawy rowerowe, profesjonalny bikefitting może okazać się jedną z najlepszych inwestycji w komfort jazdy. Odpowiednio dobrane siodełko nie sprawi, że każda trasa będzie całkowicie bezbolesna, ale może sprawić, że zamiast myśleć o dyskomforcie, będziesz po prostu cieszyć się jazdą.
──────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────
Najczęściej przyczyną jest źle dobrane siodełko, nieprawidłowa pozycja na rowerze lub zbyt długie siedzenie w jednej pozycji. Dyskomfort może się również nasilać podczas pierwszych dłuższych wyjazdów, zanim organizm przyzwyczai się do regularnej jazdy.
Niekoniecznie. Bardzo miękkie siodełko może wydawać się wygodne na początku, ale podczas dłuższej jazdy często powoduje większy nacisk na tkanki miękkie. Dlatego w rowerach sportowych stosuje się znacznie twardsze modele.
Kluczowe jest zmierzenie rozstawu guzowatości kulszowych. Można to zrobić samodzielnie w domu lub skorzystać z pomocy studia bikefittingowego, gdzie pomiar jest bardziej precyzyjny.
Tak, szczególnie jeśli mimo testowania różnych modeli nadal odczuwasz dyskomfort. Podczas bikefittingu oceniana jest nie tylko szerokość siodełka, ale także pozycja na rowerze, rozkład nacisku oraz stabilność podczas pedałowania.
Może pomóc, ale warto potraktować ją jako ostateczność. Najpierw należy sprawdzić, czy siodełko jest odpowiednio dobrane i czy pozycja na rowerze jest prawidłowa. Dopiero jeśli te elementy są dobrze ustawione, a problem nadal występuje, można rozważyć zastosowanie nakładki.
Duże znaczenie mają dobre spodenki rowerowe z wkładką, odpowiednio dobrane siodełko oraz krem przeciw otarciom. W czasie wielogodzinnych tras warto również robić krótkie przerwy i co jakiś czas zmieniać pozycję na rowerze.